Magazyny energii

Dawne odkrywki węgla brunatnego jako przyszłe magazyny prądu - wrocławscy naukowcy testują nowe technologie

26 września 2026 5 min czytania EkoStempel.pl
Posłuchaj artykułu
Kliknij play aby odsłuchać
Dawne odkrywki węgla brunatnego jako przyszłe magazyny prądu - wrocławscy naukowcy testują nowe technologie
Politechnika Wrocławska koordynuje dwa międzynarodowe projekty OZE o wartości ponad 23,5 mln euro - dotyczące magazynowania energii w wyrobiskach pogórniczych i ograniczenia emisji w hutnictwie.

Problem: co zrobić z terenami po wydobyciu węgla brunatnego

Po zakończeniu eksploatacji odkrywek węgla brunatnego pozostają rozległe wyrobiska, zbiorniki wodne i infrastruktura, które zwykle latami czekają na jakiekolwiek zagospodarowanie. Tymczasem właśnie te tereny - dzięki naturalnym różnicom wysokości i istniejącym zbiornikom - mogą stać się elementem systemu energetycznego przyszłości. Nad takim rozwiązaniem, a także nad ograniczeniem emisyjności hutnictwa, pracują teraz naukowcy z Politechniki Wrocławskiej, którzy będą koordynować dwa międzynarodowe projekty badawcze finansowane z unijnego Funduszu Badawczego Węgla i Stali. Łączny budżet obu przedsięwzięć przekracza 23,5 mln euro, a sama uczelnia otrzyma na swoje zadania niemal 2,7 mln euro.

Choć projekty dotyczą różnych branż - energetyki i hutnictwa - obydwa mają wspólny cel: zmniejszenie śladu węglowego przemysłu przy wykorzystaniu odpadów, biomasy oraz infrastruktury pozostałej po wydobyciu kopalin.

Elektrownie szczytowo-pompowe w wyrobiskach pogórniczych

Najbardziej nowatorskim z dwóch przedsięwzięć jest projekt MINE2PHS, którego celem jest zamiana terenów po odkrywkach węgla brunatnego w małe i średnie elektrownie szczytowo-pompowe. Zbiorniki wodne, różnice wysokości i pozostała infrastruktura pogórnicza mają posłużyć jako gotowa baza do budowy takich instalacji.

Kluczem do tej technologii jest rozwiązanie Pump-as-Turbine (PAT) - standardowa pompa odśrodkowa, która jednocześnie działa jak turbina. Jednostki tego typu mają być dostosowane do spadów rzędu 20-100 metrów, czyli warunków typowych dla wielu wyrobisk pogórniczych w Europie.

Zasada działania jest zbliżona do klasycznych elektrowni szczytowo-pompowych: nadmiar energii z sieci pompuje wodę do górnego zbiornika, a gdy zapotrzebowanie rośnie, woda spływa w dół i napędza turbinę. Różnicą jest zastosowanie pompy PAT zamiast osobnej turbiny, co ma obniżyć koszty inwestycyjne i uprościć konstrukcję całego systemu.

Zespół z Politechniki Wrocławskiej odpowiada za modelowanie przepływu wody i optymalizację układu hydraulicznego. Celem jest podniesienie sprawności systemu o 4 do 6 procent względem dotychczasowych rozwiązań bazowych.

Co to oznacza w praktyce - grecki demonstrator i plany na przyszłość

Technologia zostanie sprawdzona w realnych warunkach - w wyrobisku odkrywkowej kopalni należącej do greckiej firmy Lignitorycheia Achladas, partnera konsorcjum. Powstanie tam demonstrator o mocy do 0,8 MW i pojemności 6 MWh, na którym przetestowane zostaną sprawność, niezawodność, elastyczność pracy oraz zdolność współpracy z siecią elektroenergetyczną.

Projekt zakłada podniesienie poziomu gotowości technologicznej z obecnego TRL 5-6 do TRL 7-8, co oznacza realny krok w stronę komercjalizacji rozwiązania. W konsorcjum MINE2PHS znalazło się sześć instytucji z Polski i Grecji:

  • Politechnika Wrocławska
  • AGH w Krakowie
  • Poltegor-Instytut
  • Instytut Techniki Górniczej KOMAG
  • Technical University of Crete

Wartość całego przedsięwzięcia sięga blisko 13 mln euro, z czego budżet PWr to około 2 mln euro. Jeśli testy zakończą się powodzeniem, podobne instalacje mogłyby powstać w innych regionach pogórniczych Europy, dając drugie życie terenom, które dziś często pozostają przemysłowymi nieużytkami.

Mniej węgla kopalnego w produkcji stali

Drugi projekt, BIO4EAF, dotyczy zupełnie innej gałęzi przemysłu - hutnictwa, a konkretnie elektrycznych pieców łukowych stosowanych do produkcji stali ze złomu. Choć ta metoda jest bardziej ekologiczna niż wytwarzanie stali z rudy żelaza, wciąż wymaga nośników węgla pochodzących głównie ze źródeł kopalnych.

Zespół pod kierunkiem dr. inż. Pawła Sokołowskiego z Wydziału Mechanicznego PWr sprawdzi, czy część tych nośników da się zastąpić materiałami powstałymi z odpadów tekstylnych oraz biomasy rolniczej i drzewnej. To rozwiązanie odpowiadające jednocześnie na dwa problemy: nadmiar odpadów i wysoką emisyjność hutnictwa.

W ramach projektu przeprowadzone zostaną eksperymenty, analizy numeryczne oraz próby technologiczne sprawdzające zachowanie nowych materiałów w wysokiej temperaturze i ich wpływ na cały proces produkcyjny. Zakładany poziom gotowości technologicznej to TRL 7/8 - a więc testy w warunkach zbliżonych do przemysłowych.

Według szacunków twórców projektu, zastosowanie biododatków zamiast tradycyjnego węgla może obniżyć emisję CO2 nawet o kilkadziesiąt kilogramów na tonę wyprodukowanej stali. W konsorcjum BIO4EAF uczestniczy 13 partnerów z sześciu krajów Europy, w tym hutniczy gigant ArcelorMittal. Całkowita wartość projektu to ponad 10,7 mln euro, a udział wrocławskiej uczelni wyniesie ponad 719 tys. euro.

Wrocław na mapie europejskich innowacji energetycznych

MINE2PHS i BIO4EAF to niejedyne inicjatywy związane z OZE prowadzone przez Politechnikę Wrocławską. Uczelnia realizuje również projekt GEOTERM-DTS-2000, dotyczący światłowodowego monitoringu głębokich odwiertów geotermalnych, oraz bada możliwości budowy hybrydowych systemów energetycznych łączących energię wodną, wiatrową i słoneczną z magazynowaniem energii.

Wśród innych prowadzonych przedsięwzięć znajdują się:

  • projekt wykorzystania odpadów żywności do produkcji biogazu
  • koncepcja zagospodarowania ciepła odpadowego z superkomputerów i serwerów do ogrzewania budynków miejskich, realizowana we współpracy z Kogeneracją z Grupy PGE
  • prace nad technologiami niskoemisyjnymi dla przemysłu ciężkiego, w tym nad produkcją zielonej stali i nowoczesną infrastrukturą kolejową

Skala i różnorodność tych projektów pokazuje, że polskie ośrodki naukowe coraz aktywniej włączają się w globalny wyścig o technologie przyszłości - łącząc innowacyjność z praktycznym podejściem do wykorzystania istniejącej infrastruktury przemysłowej, w tym terenów, które przez lata uchodziły za bezużyteczne pozostałości po górnictwie.

Podsumowanie

Naukowcy z Politechniki Wrocławskiej pracują nad projektem MINE2PHS, który ma zamienić dawne odkrywki węgla brunatnego w małe i średnie elektrownie szczytowo-pompowe wykorzystujące technologię Pump-as-Turbine. Projekt, finansowany z unijnego Funduszu Badawczego Węgla i Stali, ma budżet przekraczający 23,5 mln euro, z czego uczelnia otrzyma niemal 2,7 mln euro. Rozwiązanie wykorzystuje istniejące zbiorniki wodne i różnice wysokości w wyrobiskach pogórniczych, obniżając koszty budowy magazynów energii.

Najczęściej zadawane pytania

Czym jest projekt MINE2PHS?
To międzynarodowy projekt badawczy koordynowany przez Politechnikę Wrocławską, którego celem jest zamiana terenów po odkrywkach węgla brunatnego w małe i średnie elektrownie szczytowo-pompowe.
Jak działa technologia Pump-as-Turbine (PAT)?
PAT to standardowa pompa odśrodkowa, która jednocześnie pełni funkcję turbiny - pompuje wodę do górnego zbiornika przy nadmiarze energii, a przy wzroście zapotrzebowania woda spływa w dół, napędzając turbinę i generując prąd.
Jaki jest budżet projektów Politechniki Wrocławskiej?
Łączny budżet obu projektów przekracza 23,5 mln euro, z czego Politechnika Wrocławska otrzyma na swoje zadania niemal 2,7 mln euro.
Dlaczego wyrobiska po węglu brunatnym nadają się na magazyny energii?
Posiadają naturalne różnice wysokości, istniejące zbiorniki wodne oraz infrastrukturę pogórniczą, co znacznie obniża koszty budowy elektrowni szczytowo-pompowych w porównaniu do budowy od podstaw.
Skąd pochodzi finansowanie projektów?
Projekty finansowane są z unijnego Funduszu Badawczego Węgla i Stali, wspierającego innowacje ograniczające ślad węglowy przemysłu energetycznego i hutniczego.