Dotacje

Dotacja na magazyn energii: kto odpowiada, gdy EMS zawiedzie kontrolę

20 października 2026 5 min czytania EkoStempel.pl
Posłuchaj artykułu
Kliknij play aby odsłuchać
Dotacja na magazyn energii: kto odpowiada, gdy EMS zawiedzie kontrolę
Ruszył nabór w programie Przydomowe Magazyny Energii z budżetem 1 mld zł. Sprawdzamy, kto ponosi ryzyko niezgodności EMS i czy magazyny z Chin dostaną dotację.

Pytanie, które zadaje sobie każdy przyszły beneficjent

Od 20 października można składać wnioski w programie Przydomowe Magazyny Energii, na który Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przeznaczył budżet sięgający 1 mld zł. Dzień przed uruchomieniem naboru Fundusz spotkał się z dziennikarzami, aby wyjaśnić najbardziej kłopotliwe kwestie techniczne programu. Zanim ktokolwiek podpisze umowę z instalatorem, warto wiedzieć, jak NFOŚiGW podchodzi do systemu EMS, cyberbezpieczeństwa oraz dofinansowania urządzeń spoza Unii Europejskiej, bo to właśnie te tematy wzbudziły najwięcej pytań podczas spotkania.

System EMS musi działać, ale nie ma jednego certyfikatu

Warunkiem programu jest wyposażenie magazynu energii w system zarządzania energią EMS, który nadzoruje ładowanie, rozładowanie i cały przepływ energii w instalacji. System ten powinien też spełniać wymogi cyberbezpieczeństwa wynikające między innymi z dyrektywy NIS2, unijnego Cyber Resilience Act oraz normy ETSI EN 303 645. Fundusz nie stworzył jednak zamkniętej, jednolitej procedury potwierdzania zgodności z tymi przepisami.

Piotr Stępiński, dyrektor Departamentu Elektromobilności i Beneficjenta Indywidualnego NFOŚiGW, wyjaśnił, że weryfikacja opiera się na dwóch filarach. Pierwszy to oświadczenie składane przez wnioskodawcę już na etapie aplikowania o dotację, w którym deklaruje on spełnienie wymagań programu, w tym w zakresie cyberbezpieczeństwa. Drugi to protokół montażu sporządzany przez instalatora, potwierdzający, że beneficjent został poinformowany o konieczności spełnienia tych warunków. Dodatkowym źródłem wiedzy ma być karta produktu dostarczana przez producenta urządzenia.

Co to oznacza w praktyce dla beneficjenta

Najważniejszy praktyczny wniosek z tych ustaleń brzmi: to beneficjent ponosi ryzyko związane z ewentualną niezgodnością zamontowanego EMS. Jeśli kontrola wykaże, że system nie spełnia wymagań programu, obowiązek zwrotu dofinansowania spoczywa na osobie, która zawarła umowę z Funduszem - niezależnie od tego, co zapewniał instalator.

Nawet gdy wykonawca przed montażem twierdził, że urządzenie jest w pełni zgodne z wymaganiami, a później okazuje się inaczej, beneficjent i tak musi rozliczyć się z NFOŚiGW. Fundusz nie jest stroną umowy zawartej między klientem a firmą montażową, więc wszelkie roszczenia wobec nierzetelnego instalatora trzeba dochodzić na drodze cywilnej, samodzielnie i poza procedurą dotacyjną.

Z tego powodu przed podpisaniem umowy warto zwrócić uwagę na kilka elementów:

  • dokładne sprawdzenie dokumentacji technicznej oferowanego magazynu energii i systemu EMS,
  • żądanie pisemnych potwierdzeń zgodności z wymogami cyberbezpieczeństwa, a nie tylko ustnych zapewnień,
  • upewnienie się, że protokół montażu zawiera informację o poinformowaniu klienta o wymaganiach programu,
  • zachowanie karty produktu i tabliczki znamionowej urządzenia na wypadek ewentualnej kontroli.

Czy magazyn z Chin wyklucza z dotacji

Jedną z obaw podnoszonych przed startem naboru było pochodzenie urządzeń. Program przewiduje dodatkowy bonus finansowy dla magazynów wyprodukowanych na terenie Unii Europejskiej, jednak nie oznacza to, że sprzęt produkowany na przykład w Chinach jest wykluczony ze wsparcia. Przedstawiciele NFOŚiGW potwierdzili wprost, że podstawowa dotacja przysługuje niezależnie od miejsca produkcji, o ile spełnione są pozostałe wymagania techniczne i formalne programu.

Europejskie pochodzenie urządzenia ma znaczenie wyłącznie przy ubieganiu się o dodatkową premię. Taka konstrukcja ma skłaniać do wyboru sprzętu produkowanego w UE, ale jednocześnie nie zamyka drzwi do dofinansowania dla urządzeń spoza unijnego rynku.

Jak wykazać europejskie pochodzenie sprzętu

Żeby otrzymać dodatkową premię, trzeba udowodnić, że urządzenie rzeczywiście powstało w Unii Europejskiej. Według wyjaśnień Funduszu, najważniejszymi dokumentami w tym celu są tabliczka znamionowa urządzenia oraz jego karta produktu, zawierające informację o miejscu produkcji. Samo zapewnienie sprzedawcy, że sprzęt jest europejski, może nie wystarczyć do rozliczenia dodatkowego wsparcia.

Na pytanie, czy premia rzeczywiście zwiększy popyt na europejskie magazyny energii, przedstawiciel NFOŚiGW odpowiedział, że ocena skuteczności tego mechanizmu będzie możliwa dopiero po analizie faktycznych wyborów osób składających wnioski.

Brak listy kwalifikowanych urządzeń

Dla osób planujących inwestycję istotna jest też informacja, że Fundusz zrezygnował z tworzenia odrębnej listy urządzeń kwalifikowanych, znanej z programu Czyste Powietrze jako lista ZUM. Dla magazynów energii i współpracujących z nimi falowników taka baza nie powstanie.

W praktyce oznacza to brak jednego, oficjalnego miejsca, w którym można by sprawdzić, czy konkretny model magazynu spełnia wymagania programu. Cała odpowiedzialność za weryfikację zgodności urządzenia spoczywa na kupującym, który przed podpisaniem umowy powinien dokładnie przeanalizować dokumentację techniczną, funkcję pracy wyspowej oraz parametry systemu EMS. Przy tak rozbudowanych wymaganiach dotyczących cyberbezpieczeństwa i jednoczesnym braku listy referencyjnej, zarówno konsumenci, jak i instalatorzy mogą napotkać realne trudności interpretacyjne.

Magazyny ciepła i przyłączanie do sieci

Podczas spotkania poruszono też temat magazynów ciepła, które w programie mają wspierać zwiększanie autokonsumpcji energii z mikroinstalacji fotowoltaicznych. Chodzi o wykorzystanie nadwyżek energii elektrycznej do podgrzewania i magazynowania ciepła zamiast oddawania jej do sieci energetycznej.

Fundusz poinformował również, że na razie nie odnotowuje sygnałów o systemowych problemach z przyłączaniem magazynów energii do sieci przez operatorów systemów dystrybucyjnych. To dobra wiadomość dla osób planujących inwestycję, ponieważ sugeruje, że strona formalna przyłączenia nie powinna stanowić dodatkowej bariery dla realizacji projektu objętego dofinansowaniem.

Podsumowanie

W programie Przydomowe Magazyny Energii to beneficjent, a nie instalator czy producent, ponosi ryzyko niezgodności systemu EMS z wymogami cyberbezpieczeństwa, ponieważ NFOŚiGW nie wprowadził jednolitego certyfikatu potwierdzającego zgodność. W razie kontroli wykazującej brak spełnienia wymagań, obowiązek zwrotu dofinansowania spoczywa na osobie, która podpisała umowę z Funduszem, mimo że weryfikacja opiera się jedynie na oświadczeniu wnioskodawcy i protokole montażu.

Najczęściej zadawane pytania

Kto odpowiada za niezgodność systemu EMS w programie Przydomowe Magazyny Energii?
Odpowiedzialność ponosi beneficjent, czyli osoba, która podpisała umowę o dofinansowanie z NFOŚiGW. To ona musi zwrócić dotację, jeśli kontrola wykaże niezgodność systemu EMS z wymaganiami programu.
Czy istnieje jeden certyfikat potwierdzający zgodność EMS z wymogami programu?
Nie, NFOŚiGW nie stworzył jednolitej procedury certyfikacji. Weryfikacja opiera się na oświadczeniu wnioskodawcy oraz protokole montażu sporządzonym przez instalatora.
Jakie wymogi cyberbezpieczeństwa musi spełniać system EMS?
System EMS powinien spełniać wymogi wynikające z dyrektywy NIS2, unijnego Cyber Resilience Act oraz normy ETSI EN 303 645.
Jaki jest budżet programu Przydomowe Magazyny Energii?
Budżet programu wynosi 1 mld zł, a nabór wniosków ruszył 20 października.
Czy magazyny energii produkowane poza Unią Europejską, np. w Chinach, mogą otrzymać dotację?
Kwestia ta budziła wiele pytań podczas spotkania NFOŚiGW z dziennikarzami - kluczowe jest spełnienie wymogów technicznych i cyberbezpieczeństwa, niezależnie od kraju pochodzenia urządzenia.