Fotowoltaika

Niemcy biją rekordy fotowoltaiki, ale branża drży przed reformą EEG

19 października 2026 5 min czytania EkoStempel.pl
Posłuchaj artykułu
Kliknij play aby odsłuchać
Niemcy biją rekordy fotowoltaiki, ale branża drży przed reformą EEG
Niemiecki rynek PV notuje historyczne wyniki, lecz planowane zmiany w ustawie o OZE mogą wywołać kryzys podobny do tego sprzed dekady.

Gorączka zakupowa przed zmianą zasad gry

Gdyby ocenić kondycję niemieckiej fotowoltaiki wyłącznie po bieżących statystykach, obraz wyglądałby wręcz euforycznie. W ubiegłym roku nasi zachodni sąsiedzi uruchomili blisko 17,2 GW nowych mocy słonecznych, zostawiając w tyle o kilka gigawatów Hiszpanię, czyli drugi rynek w tym zestawieniu. Na koniec sierpnia 2026 roku łączna moc zainstalowana PV w Niemczech zbliżyła się do 130 GW, a produkcja energii z instalacji słonecznych w pierwszych trzech kwartałach tego roku przebiła już cały ubiegłoroczny wynik. Firmy instalacyjne mają zapełnione harmonogramy do końca roku i praktycznie nie przyjmują nowych zleceń.

Problem w tym, że ten entuzjazm nie wynika wyłącznie z rosnącej popularności energetyki słonecznej. Jak zauważa Martin Schachinger, analityk platformy pvXchange, znaczna część klientów przyspiesza decyzje zakupowe w obawie przed nadchodzącymi zmianami w systemie wsparcia. Niektóre firmy z branży świadomie podsycają tę atmosferę, strasząc czarnymi scenariuszami i nakłaniając do działania, zanim wejdą w życie mniej korzystne zasady rozliczeń - mimo że proponowane zapisy nie zostały jeszcze zatwierdzone przez niemiecki parlament.

Ambitny plan, który może się nie spiąć

Niemiecka strategia energetyczna zakłada osiągnięcie 215 GW mocy zainstalowanej w fotowoltaice do 2030 roku. To oznacza konieczność utrzymania tempa instalacji na poziomie około 1,65 GW miesięcznie przez kolejne lata. Przy obecnym zapale inwestorów cel wydaje się osiągalny, jednak zapowiadane zmiany legislacyjne mogą ten rozpędzony proces gwałtownie wyhamować.

Powtórka z historii, czyli efekt Reiche

Schachinger nieprzypadkowo przywołuje okres 2012-2014, gdy cięcia w systemie wsparcia forsowane przez ówczesnego ministra środowiska Petera Altmaiera doprowadziły do poważnego kryzysu w niemieckiej branży PV. Wiele firm instalacyjnych popadło wtedy w problemy finansowe, a część zniknęła z rynku bezpowrotnie.

Dziś analityk zadaje pytanie, czy historia się nie powtórzy - tym razem pod szyldem efektu Reiche, nazwanego od obecnej minister gospodarki i energii Kathariny Reiche, konsekwentnie dążącej do wygaszenia systemu taryf gwarantowanych dla instalacji fotowoltaicznych. Wśród planowanych ograniczeń znajdują się limit eksportu nadwyżek energii do sieci oraz likwidacja gwarantowanych stawek odkupu. Jeśli te zmiany zostaną przyjęte przez parlament, scenariusz sprzed dekady może powtórzyć się w jeszcze bardziej dotkliwej formie.

Co podpowiada polskie doświadczenie

Polscy przedsiębiorcy z branży OZE doskonale znają ten mechanizm z własnego podwórka. Na początku 2022 roku, w obliczu zapowiadanego końca net-meteringu, popyt na instalacje prosumenckie w Polsce gwałtownie wystrzelił, by równie szybko się załamać po wprowadzeniu net-billingu. Skutkiem były liczne upadłości firm instalacyjnych i masowe zwolnienia w całym sektorze.

Podobny schemat - sztucznie rozdmuchany popyt, a potem głęboka zapaść - może dotknąć Niemcy, jeśli zmiany w ustawie o odnawialnych źródłach energii (EEG) wejdą w życie w proponowanym kształcie. Skala strat byłaby tym bardziej bolesna, że segment fotowoltaiki dachowej, najbardziej narażony na skutki cięć, odpowiada za ponad połowę zatrudnienia w niemieckiej branży PV.

Co to oznacza w praktyce dla rynku pracy

Według danych SolarPower Europe niemiecki sektor fotowoltaiczny zapewniał w 2025 roku około 167 tysięcy miejsc pracy - to najwyższy wynik w całej Europie. Aż 52 procent tych etatów wiązało się z instalacjami dachowymi, czyli segmentem najbardziej wrażliwym na planowane zmiany. Dla porównania, polska branża PV generowała w analogicznym okresie około 62 tysięcy etatów, z czego 65 procent przypadało na fotowoltaikę dachową.

W obliczu zagrożenia dla setek tysięcy miejsc pracy niemiecka branża nie pozostaje bierna. 9 października 2026 roku pod Bundestagiem odbyła się manifestacja pod hasłem Jesteśmy gospodarką, której celem było zwrócenie uwagi decydentów na konsekwencje proponowanych zmian w EEG.

Magazyny energii jako bufor bezpieczeństwa

W odróżnieniu od sytuacji sprzed dekady dzisiejszy niemiecki rynek ma jednak dodatkowe zabezpieczenie - rozwinięty segment magazynów energii. Ograniczenie możliwości oddawania nadwyżek do sieci, zwłaszcza jeśli rząd zdecyduje się na forsowany limit 50 procent, może zwiększyć zapotrzebowanie na domowe systemy magazynowania. To z kolei mogłoby częściowo zrekompensować firmom instalacyjnym spadek zainteresowania klasyczną fotowoltaiką prosumencką.

Obecnie w Niemczech działa już ponad 2,5 miliona domowych magazynów energii, w zdecydowanej większości powiązanych z instalacjami prosumenckimi. Tylko w ubiegłym roku przybyło ich około 400 tysięcy.

Wskazówki dla obserwujących rynek

  • Warto śledzić postępy prac legislacyjnych nad EEG, ponieważ ostateczny kształt reformy zdecyduje o kierunku rynku na najbliższe lata.
  • Segment magazynów energii może zyskać na znaczeniu kosztem klasycznych instalacji eksportujących nadwyżki do sieci.
  • Doświadczenia polskiego rynku z 2022 roku pokazują, że gwałtowny wzrost popytu przed zmianą przepisów często kończy się równie gwałtownym załamaniem.
  • Firmy instalacyjne uzależnione głównie od segmentu dachowego powinny rozważyć dywersyfikację oferty, w tym o magazyny energii.

Czy rozbudowany rynek magazynów energii okaże się wystarczającą przeciwwagą dla potencjalnych strat w fotowoltaice dachowej? Odpowiedź poznamy dopiero wtedy, gdy niemiecki parlament podejmie ostateczną decyzję w sprawie reformy systemu wsparcia dla odnawialnych źródeł energii.

Podsumowanie

Niemiecki rynek fotowoltaiki osiągnął w 2026 roku historyczny wynik 17,2 GW nowych mocy, a łączna moc zainstalowana zbliżyła się do 130 GW. Wzrost napędzany jest jednak w dużej mierze obawą klientów przed planowaną reformą ustawy EEG, która może ograniczyć system wsparcia i - zdaniem ekspertów - doprowadzić do kryzysu podobnego do tego z lat 2012-2014 za rządów ministra Petera Altmaiera.

Najczęściej zadawane pytania

Ile nowych mocy fotowoltaicznych uruchomiono w Niemczech w 2026 roku?
Niemcy uruchomili blisko 17,2 GW nowych mocy fotowoltaicznych, co jest wynikiem wyprzedzającym drugi na liście rynek hiszpański o kilka gigawatów.
Jaka jest łączna moc zainstalowana fotowoltaiki w Niemczech?
Na koniec sierpnia 2026 roku łączna moc zainstalowana PV w Niemczech zbliżyła się do 130 GW.
Dlaczego branża fotowoltaiczna w Niemczech obawia się reformy EEG?
Planowane zmiany w ustawie o OZE mogą ograniczyć korzystne zasady rozliczeń, co - zdaniem analityków, takich jak Martin Schachinger - może wywołać kryzys podobny do tego z lat 2012-2014, gdy cięcia w systemie wsparcia doprowadziły do upadku wielu firm instalacyjnych.
Jaki cel mocy zainstalowanej PV postawiły sobie Niemcy do 2030 roku?
Niemiecka strategia energetyczna zakłada osiągnięcie 215 GW mocy zainstalowanej w fotowoltaice do 2030 roku, co wymaga utrzymania tempa instalacji na poziomie około 1,65 GW miesięcznie.
Co wydarzyło się w niemieckiej branży PV w latach 2012-2014?
Cięcia w systemie wsparcia forsowane przez ówczesnego ministra środowiska Petera Altmaiera doprowadziły do poważnego kryzysu, w wyniku którego wiele firm instalacyjnych popadło w problemy finansowe, a część zniknęła z rynku.