Dotacje

21,5 mln zł kary dla Nasz Prąd. Jak firma OZE mogła zabrać klientowi pompę ciepła po wpłacie 90% kwoty

9 października 2026 5 min czytania EkoStempel.pl
Posłuchaj artykułu
Kliknij play aby odsłuchać
21,5 mln zł kary dla Nasz Prąd. Jak firma OZE mogła zabrać klientowi pompę ciepła po wpłacie 90% kwoty
UOKiK ukarał Nasz Prąd rekordową kwotą za 21 niedozwolonych zapisów w umowach na pompy ciepła, fotowoltaikę i termomodernizację. Sprawdź, na co uważać przed podpisem.

Rekordowa kara dla znanego gracza na rynku OZE

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wymierzył spółce Nasz Prąd karę w wysokości 21 475 000 zł. To efekt analizy wzorców umów stosowanych wobec klientów zamawiających pompy ciepła, kotły na pellet, instalacje fotowoltaiczne oraz usługi termomodernizacyjne. W sumie urząd zakwestionował aż 21 postanowień umownych, uznając je za rażąco naruszające interesy konsumentów. Decyzja nie jest prawomocna - spółce przysługuje odwołanie do sądu. Niezależnie od dalszego biegu sprawy, warto przyjrzeć się konkretnym mechanizmom, które wzbudziły wątpliwości urzędu, bo pokazują one typowe pułapki czekające na klientów całej branży OZE.

Co to oznacza w praktyce dla klienta

Najbardziej dotkliwy mechanizm dotyczył sposobu rozliczania pomp ciepła i kotłów na pellet. Konsument musiał wpłacić aż 90% wartości instalacji jeszcze przed rozpoczęciem montażu. Jeżeli po odbiorze urządzenia nie uregulował pozostałych 10% w ciągu 14 dni, firma zastrzegała sobie prawo do demontażu sprzętu - na koszt klienta. Co więcej, konsument mógł zostać obciążony także kosztami elementów nienadających się do ponownego wykorzystania oraz różnicą między wartością urządzenia nowego a już używanego. Spółka jednocześnie wyłączała swoją odpowiedzialność za szkody powstałe podczas samego demontażu. W skrajnym scenariuszu osoba, która uregulowała niemal całą kwotę inwestycji, mogła zostać bez urządzenia i z rachunkiem przewyższającym pierwotną wartość instalacji.

Zmiana parametrów urządzenia już po podpisie

Problematyczny był też mechanizm pozwalający na jednostronną zmianę mocy pompy ciepła po tzw. szczegółowej weryfikacji technicznej, wykonywanej dopiero po zawarciu umowy. Taka korekta mogła automatycznie oznaczać zmianę ceny, przy czym konsument nie miał zagwarantowanego prawa do odstąpienia od umowy na nowych warunkach. Zdaniem UOKiK to wykonawca, jako podmiot profesjonalny, powinien ocenić warunki techniczne budynku jeszcze przed podpisaniem dokumentów i dobrać właściwe urządzenie od razu. Dlatego przed złożeniem podpisu warto dopilnować, by umowa precyzyjnie określała model, moc i cenę urządzenia, a także jasno opisywała procedurę na wypadek konieczności zmiany parametrów.

Tysiąc złotych dziennie za opóźnienie budynku

Kolejna zakwestionowana klauzula dotyczyła prac termomodernizacyjnych. Jeżeli nieruchomość nie była przygotowana do rozpoczęcia robót, a problemu nie dało się rozwiązać w ciągu dwóch godzin, firma mogła naliczać karę w wysokości 1000 zł za każdy dzień zwłoki. Przy dłużej utrzymującym się opóźnieniu suma takich kar mogła przewyższyć wartość całej inwestycji. Umowa nie przewidywała przy tym analogicznej odpowiedzialności przedsiębiorcy za jego własne zaniedbania, a klient często nie wiedział wcześniej, jakie dokładnie warunki musi spełnić budynek, by uniknąć sankcji.

Ryzyko dachu przerzucone na właściciela domu

W przypadku instalacji fotowoltaicznych urząd zakwestionował zapis, w którym konsument oświadczał, że zna ciężar paneli i że konstrukcja jego dachu z pewnością wytrzyma dodatkowe obciążenie. W ocenie UOKiK takie postanowienie w praktyce przenosiło na właściciela nieruchomości odpowiedzialność za ewentualne uszkodzenie, a nawet zawalenie się dachu. Tymczasem to wykonawca, dysponujący wiedzą techniczną, powinien ocenić stan konstrukcji i dobrać odpowiedni system montażowy - nie laik składający podpis pod umową.

Lista kontrolna przed podpisaniem umowy w branży OZE

Sprawa Nasz Prąd ujawnia powtarzalne schematy, które powinny wzbudzić czujność u każdego planującego inwestycję w pompę ciepła, fotowoltaikę czy termomodernizację. Przed podpisem warto sprawdzić:

  • czy firma zastrzega sobie prawo do jednostronnej zmiany urządzenia, jego parametrów lub ceny bez możliwości rezygnacji z umowy,
  • czy wysokie kary umowne obciążają wyłącznie konsumenta, podczas gdy wykonawca nie ponosi porównywalnej odpowiedzialności,
  • czy odpowiedzialność za kwestie techniczne, które powinien ocenić profesjonalista, przerzucono na klienta,
  • czy opóźnienie w płatności lub spór z firmą może prowadzić do nieproporcjonalnie wysokich kosztów, w tym utraty już zamontowanego urządzenia.

Sprawa ma dalszy ciąg

Decyzja dotycząca 21 klauzul nie zamyka działań urzędu wobec spółki. Do UOKiK nadal trafiają skargi odnoszące się między innymi do sposobu informowania o dotacjach, mechanizmów finansowania inwestycji, zawierania umów kredytowych, zachowania handlowców podczas spotkań z klientami oraz trudności z odstąpieniem od umowy. W tych obszarach prowadzone jest odrębne postępowanie wyjaśniające. Urząd poinformował też prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku ze sposobem zawierania umów z konsumentami, choć na obecnym etapie nie przesądza to o winie w sprawach objętych dodatkowym postępowaniem.

Dla osób rozważających inwestycję w odnawialne źródła energii kara finansowa to tylko fragment historii. Istotniejsza jest lekcja wynikająca z konkretnych zapisów uznanych za niedozwolone: jednostronna zmiana warunków po podpisie umowy, kary nieproporcjonalne do skali uchybienia, przerzucanie odpowiedzialności technicznej na klienta oraz ryzyko utraty już zamontowanego urządzenia. To sygnały ostrzegawcze, które warto rozpoznać, zanim podpisze się wielotysięczną umowę z firmą z branży OZE.

Podsumowanie

UOKiK nałożył na spółkę Nasz Prąd karę w wysokości 21 475 000 zł za stosowanie 21 niedozwolonych zapisów w umowach na pompy ciepła, kotły na pellet, fotowoltaikę i termomodernizację. Najpoważniejszy mechanizm pozwalał firmie zdemontować już zamontowane urządzenie na koszt klienta, jeśli ten nie uregulował pozostałych 10% ceny w ciągu 14 dni od odbioru - mimo wcześniejszej wpłaty 90% wartości instalacji. Decyzja nie jest prawomocna, spółka może się odwołać do sądu.

Najczęściej zadawane pytania

Jaką karę nałożył UOKiK na spółkę Nasz Prąd?
UOKiK ukarał Nasz Prąd kwotą 21 475 000 zł za stosowanie 21 niedozwolonych postanowień w umowach na pompy ciepła, kotły na pellet, fotowoltaikę i termomodernizację.
Czy firma Nasz Prąd mogła zabrać klientowi pompę ciepła po wpłacie 90% kwoty?
Tak, zgodnie z kwestionowanym zapisem, jeśli klient nie uregulował pozostałych 10% ceny w ciągu 14 dni od odbioru urządzenia, firma mogła zdemontować instalację na jego koszt, obciążając go dodatkowo kosztami zużytych elementów.
Czy decyzja UOKiK wobec Nasz Prąd jest ostateczna?
Nie, decyzja nie jest prawomocna. Spółce przysługuje prawo odwołania się od niej do sądu.
Jakie inne nieprawidłowości wykrył UOKiK w umowach OZE?
Urząd zakwestionował m.in. mechanizm pozwalający na jednostronną zmianę mocy pompy ciepła i ceny po podpisaniu umowy, bez gwarantowanego prawa konsumenta do odstąpienia od umowy na nowych warunkach.
Na co powinni uważać klienci podpisujący umowy z firmami OZE?
Warto dokładnie sprawdzić zapisy dotyczące harmonogramu płatności, konsekwencji opóźnień oraz możliwości zmiany parametrów i ceny urządzenia po podpisaniu umowy, zanim wpłaci się zaliczkę.